Czy Polska potrzebuje króla?

Arkadiusz Stelmach ze Stowarzyszenia im. ks. Piotra Skargi i Marcin Austyn w programie Rewolucja i Kontrrewolucja.

Wesprzyj najnowszą produkcję PCh24.tv i pomóż nam ujawnić prawdę o Billu Gatesie! 👉 https://pch24.tv/wladcy-swiata/?ka=00

Monarchia brytyjska niedawno wywołała u wielu komentatorów żywą reakcję. W związku z tym, mam pewien apel do tych z Państwa, u których ta negatywna emocja i wątpliwość szczególnie zaistniały.

Jeśli popatrzymy na ową monarchię oczami katolika, wypada nam zapytać, skąd te formy, które w jej funkcjonowaniu obserwujemy pochodzą. One wywodzą się przede wszystkim z prawdy o człowieku, z porządku łaski – choćby obserwując wszystkie te ceremonie związane z pochówkiem królowej Elżbiety II – tam jest wiele z tych form zbudowanych jeszcze przez Kościół Katolicki, właśnie dzięki łasce nadprzyrodzonej. Ta łaska oświeciła naszych przodków budujących cywilizację chrześcijańską. Jednym z owoców tej wielkiej budowy była właśnie monarchia brytyjska, która do XVI wieku pozostawała katolicką. Ten nieszczęsny król Henryk VIII, jeszcze przed tragedią odstępstwa od Kościoła, został przez papieża nagrodzony tytułem Obrońcy Wiary. Stało się tak dlatego, że napisał dzieło przeciwko Martinowi Lutrowi, w obronie siedmiu sakramentów.

Te korzenie piękna, które podziwiamy, wyrastają z jednej strony z porządku rzeczy, w tym hierarchii królewskiej władzy. Z drugiej zaś strony, pochodzą one z porządku łaski. Patrząc na to takimi oczami, będziemy wolni od emocjonalnego uprzedzenia, choć oczywiście nie powinniśmy zapominać o prawdzie. A jest ona taka, iż monarchia brytyjska to nie jest monarchia prawowita. Po pierwsze, odstępstwo od prawa wynika z wolty króla Henryka w kwestii małżeństwa. Po drugie, wynika ono z nieuznania katolickiego króla Jakuba.

Wiedząc o tym wszystkim, patrzymy na tę rzeczywistość i widzimy istniejącą monarchię brytyjską, z wszystkimi jej ułomnościami. Tych ułomności nie brakuje, głównie na skutek problemów nękających całą cywilizację zachodnią, a więc daleko posuniętych działań Rewolucji, która zdaje się zbliżać do szczytu jej możliwości. Niemniej jednak, patrząc na tę monarchię oczami katolickimi, dostrzegamy w niej wiele elementów wzniosłych, pięknych, szlachetnych. Trzeba je docenić, gdyż w wielu innych miejscach świata dominuje brzydota, bylejakość i absurd postmodernistycznej formy, łamiącej wszelkie zasady piękna i harmonii. A więc to, co jeszcze jest w tym świecie pięknego, warto docenić. Arkadiusz Stelmach (wiceprezes zarządu Stowarzyszenia Ks. Piotra Skargi)

Dodaj komentarz